Menu

Wymagający rywal z Węgrowa

Wymagający rywal z Węgrowa
16-paź-2017

W ubiegłą niedzielę doszło do starcia na szczycie w II lidze juniorek pomiędzy UKS SMS a Nike Węgrów. Cieszymy się bardzo, że ten trudny mecz rozstrzygnęliśmy na swoją korzyść, pokonując przyjezdny zespół 3:1.

-Był to trudny mecz, obfitujący w wiele ciekawych wymian, ciągłe zmiany wyniku i nerwowe końcówki setów. Siatkarki z Węgrowa postawiły nam trudne warunki i musieliśmy zagrać naprawdę dobre spotkanie, aby osiągnąć taki wynik.

Mecz rozpoczął się od dobrej gry z obu stron siatki i wynik przez długi czas oscylował wokół remisu. W połowie seta przyjezdne zdobyły kilka punktów przewagi, po ciekawych swoich akcjach. Pomimo dobrej gry w dalszej części seta nie udało się nam dogonić przeciwniczek i set zakończył się ich wygraną.

Przegrany pierwszy set podziałał chyba motywująco na nasze dziewczyny, gdyż w kolejnych setach rzuciły się zaciekle na przeciwnika, grając z piłki na piłkę coraz lepiej. Wzmocniliśmy zagrywkę, co było chyba kluczem do wygranej, gdyż nie pozwoliło to przeciwniczkom na kombinacyjną grę w ataku. Dokładając do tego dobre przyjęcie zagrywki przeciwniczek, uzyskaliśmy pewną przewagę i mogliśmy rywalizować ze starszymi koleżankami z węgrowskiego SOSu jak równy z równym.

Wyrównana gra toczyła się do połowy czwartego seta, kiedy to przeciwniczki pękły. Stało się to za sprawą dobrej postawy wszystkich dziewczyn w polu zagrywki, a zwłaszcza w pewnym momencie mecz przerodził się w "Zawada Show" - kiedy to nasza Magda Zawadzka była po prostu nie do zatrzymania. To był bardzo dobry mecz w wykonaniu tej zawodniczki. Trzymamy kciuki za jej dalszy rozwój i życzymy sobie więcej takich meczy.

Mecz z Nike Węgrów był bardzo dobrym meczem w wykonaniu obu zespołów. Tym bardziej cieszy wygrana w takim trudnym spotkaniu. W naszej drużynie oprócz wspomnianej wyżej Magdy Zawadzkiej należałoby wyróżnić wszystkie zawodniczki, bo naprawdę pokazały, że potrafią grać w siatkówkę. Kama - jak zwykle niezawodna, słowa uznania za pewną i powtarzalną zagrywkę, Kipo - szacun za grę w tym meczu na dwóch pozycjach: środkowa bloku i przyjmująca, i to jaką grę, obie Libero - Ada i Kaja - bardzo dobry występ obu dziewczyn, czujne i perfekcyjne - takie jakie je lubimy, Natalia - nareszcie się zaczyna rozkręcać na środku siatki, co dobrze wróży przed kolejnymi meczami, Wika - na siatce praktycznie nie do przejścia, pomimo gry z bolącym kolanem, Eliza - cóż pchełka to pchełka, swoimi atakami jest w stanie wkurzyć każdego, zarówno przeciwniczki, jak i własnego trenera, poza tym wulkan pozytywnej energii, Ania - no cóż, cicha niepozorna (185cm sic!) od razu zameldowała się kilkoma efektownymi atakami oraz paroma blokami - witamy cię po kontuzji i już nie możemy się doczekać jak odbudujesz pełną formę.
Osobno muszę napisać o rozgrywających. Taki ból głowy, jaki przyprawiają swojemu trenerowi - Ula i Maja - to chyba każdy trener chciałby mieć. Dziewczyny są na takim poziomie, że czy gra jedna czy druga, to nie ma znaczenia dla gry. Każda zmiana, powoduje wzrost poziomu gry na tej pozycji. Dziewczyny super się cieszymy i trzymamy kciuki za wasz dalszy rozwój.

Generalnie dziewczyny - KLASA!!!

UKS SMS Warszawa - Nike Węgrów 3:1 (21:25, 25:23, 25:20, 25:15)
.

© Copyright UKS "SMS-Warsawa" 2015